fbpx

Blog NajlepszeButy

Bez kategorii

Z czym warto, a z czym nie wolno nosić kowbojek?

Czy kowbojki rzeczywiście są tak bardzo uniwersalne? Czy buty te łatwo zestawić z innymi elementami garderoby?

Można uznać uniwersalność botków, które utrzymane w wyrazistym stylu (western) są stosunkowo łatwe w stylizacji.

Uważam jednak, że temat ten wymaga głębszej analizy. W internecie znajdziecie mnóstwo poradników z czym nosić, a z czym nie kowbojki. Właściwie każdy ciuch został już zakwalifikowany albo po stronie tak, albo absolutnie nie. Ale w tych radach jest mnóstwo teorii, a tylko szczypta praktyki.

Postanowiłam zatem spędzić trochę czasu w centrum handlowym na ławce i poobserwować ludzi w kowbojkach. Zobaczyć co do nich noszą i wygląda rewelacyjnie, a co do nich noszą i wygląda naprawdę źle.

Dziewczyny w kowbojkach wyglądają najlepiej w dopasowanych dżinsach z nogawką schowaną w spodnie. Nawet jeżeli to są tylko botki, nogawka szeroka wyciągnięta na zewnątrz cholewki psuje efekt. W przypadku mężczyzn jest niemal odwrotnie.

Idealną partnerką dla kowbojek jest skórzana kurtka lub trencz w tym samym kolorze co buty. Szczególne znaczenie ma to w przypadku butów wyraźnie stylizowanych na kowbojki.
Druga sprawa, że najlepszym sposobem na dodanie szyku kowbojkom jest założenie ciekawej koszuli, eleganckiej i inspirującej.
Jeden warunek, jeżeli koszula nie jest bardzo krótka, należy włożyć ją w spodnie. Dziewczyna w dżinsach, kowbojkach i flanelowej koszuli wyrzuconej na zewnątrz raczej ściągała na siebie tylko pytające spojrzenia i negatywną uwagę. Doskonały makijaż i zaradnie upięte włosy nie wystarczyły, wyglądała niechlujnie.
Mieszanie stylów nie zawsze wychodzi na zdrowie. Beret, kurtka pikowana i kowbojki z ćwiekami to nie jest najtrafniejszy zestaw. Można jednak znaleźć bardzo wiele płaszczy, tworzących dla kowbojek atrakcyjne uzupełnienie nieprzeczące westernowi.
W przypadku swetrów i golfów tak popularnych w tym sezonie… Radzę ostrożność. Pewniakiem są oczywiście te rozpinane, noszone na t-shirt lub koszulę włożoną w spodnie. Jest to tez świetny pretekst by talię zaznaczyć paskiem nawiązującym do kowbojek i jednocześnie wyjaśniającym ich obecność.
Spódnice – właściwie nie widziałam dziewczyny, która do kowbojek miałaby założoną spódnicę dłuższą niż do połowy uda. Oczywiście istnieją odstępstwa od tej reguły, ale generalnie kowbojki lubią, gdy nogi są maksymalnie odkryte lub zupełnie zakryte. Na lato moim ulubionym pomysłem, szczególnie na spacer lub koncert w plenerze, jest zwiewna sukienka do kostek, bez ramiączek (zdobyta lata temu w second-handzie) i botki kowbojki. Na szczęście przyszła moda na Maxi Dress  więc do sklepów powinien wrócić ciekawy wybór sukienek do kostek, nie tylko tych letnich.
Nie widziałam i szczerze przyznam, że nie wyobrażam sobie kowbojek z krótkimi spodenkami. Takie połączenie pewnie jest dopuszczalne na bardzo dzikim Dzikim Zachodzie. ?

Leave A Comment